środa, 12 czerwca 2013

Przypomnij sobie kim jesteś...

... zanim będzie za późno.

Wschód słońca, widok z okna nad naszym łóżkiem.
Przejrzałam kilka blogów, które prowadziłam jako nastolatka. Tamten czas tak szybko minął... Co się ze mną stało? Nie jeżdżę już nad morze i nie zatrzymuję przy każdym marynistycznym obrazie wystawionym na sprzedaż przez ulicznego handlarza. Nie wrzucam ostatnich pieniędzy do kapelusza nieznajomemu, który przy molo gra na gitarze utwory "Dżemu". Nie myślę już o kolejnej jaszczurce robionej na kostce henną. Nie wożę szczurów na drugi koniec Polski, żeby zobaczyły morze i odetchnęły zdrowym powietrzem. Ta wielka woda zawsze mnie wołała. Do plaży może być kilka kilometrów, ale kiedy zaczniesz słyszeć charakterystyczny szum i dotrze do ciebie jeszcze bardziej charakterystyczny zapach... Chcesz biec jak na spotkanie z przeznaczeniem. Zawarłam kiedyś pakt z morzem. Obiecałam, że będę wracać. Teraz co roku wracam coraz mniej...

Wczorajsze zakupy w Tesco:
  • 2 mleka czekoladowe 1,89 za sztukę
  • Chleb 2,79zł
  • 2 piwa Amber 2,69 za sztukę
Razem: 11,95zł
+ poza Tesco:
  • 3 cygaretki 1,20zł za sztukę
Razem: 3,60zł

Tak, wiem, kto mając kryzys kupuje piwo? I tytoń? Ale chcieliśmy siąść w lesie i  po prostu przez chwilę zwolnić tempo. Nie mieliśmy ochoty na powrót do domu. Kolejny dzień, kolejne upokorzenia, kolejne komentarze   mające wpędzić nas w poczucie winy za to, że nie żyjemy tak idealnie i w tak poukładany sposób jak starszyzna plemienna. Nic nie powiem na temat wołowiny i cielęciny, bo pewnie i na to znajdzie się wystarczająco cięta riposta żebym musiała łyknąć kolejną tabletkę na uspokojenie.

Dzisiaj mam jakieś spotkanie organizacyjne, dałam się zwerbować jako akwizytor. Wkurza mnie, że na start trzeba wyłożyć kilkadziesiąt złotych, ale w najgorszym razie będę mieć bogatsze CV - a to mogłoby kosztować nawet kilkaset złotówek. Będę sprzedawała głównie perfumy i kosmetyki - co do jakości perfum to przekonałam się na własnej skórze, że mogę je z czystym sumieniem polecić. Na razie mam tylko zestaw próbek do prezentacji, ale koniecznie chcę w lipcu zaopatrzyć się w jeden z korzennych zapachów - jeszcze nie trafiłam na podobny wśród najtańszych perfum dostępnych w Rossmanie. W przypadku kosmetyków jest możliwe, że sama zamówię cały produkt(jeśli nie będzie próbek) i postaram się znaleźć kogoś, kto je przetestuje.

Zastanawiam się, jaki kierunek nauczania w Cosinusie wybrać. Wiem, że od października czekają na mnie dwa równoległe kierunki studiów dziennych, z czego na jednym z nich będę już pisać i bronić licencjat, ale moje bezrobocie doprowadza mnie do obłędu i czarnej rozpaczy. Gdybym zaocznie zdobyła wykształcenie księgowej albo informatyka, byłoby super. Lepsze to niż czekanie na zatrudnienie w zawodzie, co może przynieść zawód niekoniecznie w pożądanym znaczeniu.

Uczę się też wyszywać i robić ręcznie naszywki - po cichu liczę, że jak nabiorę wprawy i kupię swój pierwszy duży zestaw nici oraz materiały na podkład to ktoś te "arcydzieła" ode mnie kupi za kilka złotych+koszt wysyłki. Na razie trenuję Fluttershy z kreskówki My Little Pony: Friendship is Magic. :P

2 komentarze:

  1. Masz szczury :D?
    Często w ciągu życia zapominamy o tym, kim byliśmy i wciąż się zmieniamy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwilowo nie, bo musiałam ostatniego uśpić i na razie nie ma żadnego wystawionego do adopcji.:(

      Zmienić się to jeszcze pół biedy, czasem zdarza się na lepsze, ale zapomnieć kim się było to jak całkiem się zgubić...

      Usuń